środa, 30 marca 2016
Wydarzyło się naprawdę
Gościnność polaków na obcych ziemiach północy.
Pewien jegomość mając problemy z dostaniem się na lotnisko
z powodu źle zorganizowanej komunikacji miejskiej
w pewnym północnym obcym kraju,
zadzwonił do druha polskiej krwi
z pytaniem czy mógłby przespać jedną noc
w jego wynajmowanym mieszkaniu.
Ponieważ samolot odlatywał około godziny 12 dnia następnego,
nie było możliwości przedostania się z miasta odległego
o około 80 km tuż przed lotem.
Problem polegał na tym, iż podróżnik miał samolot
w drugi dzień świąt Bożego Narodzenia
a samochód, który posiadał, obiecał zostawić pod opieką zaufanej
duszy zamiast na trzy tygodnie porzucić gdzieś w pobliżu lotniska.
Zadzwonił więc do druha polskiej krwi
w pierwszy dzień Świąt Bożego Narodzenia
z wyżej wymienionym pytaniem
i przedstawieniem kuriozalnej sytuacji.
W odpowiedzi usłyszał: Sory (co ponoć z angielskiego oznacza przepraszam) ale...
NIE jesteśmy rodziną więc nie możemy razem świętować.
wtorek, 8 marca 2016
Z szumu wyłapane
...Wyszedłem sobie nocą na poczęstunek...
...Aplikacja mnie zaprosiła...
...Jestem za trzeźwa na coś poważniejszego...
...Czym fotografujesz? Printscreenem...
...Aplikacja mnie zaprosiła...
...Jestem za trzeźwa na coś poważniejszego...
...Czym fotografujesz? Printscreenem...
piątek, 26 lutego 2016
Niedokończon
Niedokończone spojrzenie
niby ukradkiem zabite
Niedokończony dotyk
wyrwany przez chwilę
Niedokończone danie
jakby razem spożyte
Niedokończona butelka
wietrzejąca leniwie
Niedokończone zdanie
wartości wyzbyte
Niedokończony stosunek
bez satysfakcji rozmyty
Niedokończone wyznanie
strachem zastygłe
Niedokończona znajomość
przecięta przez życie
Niedokończon
niby ukradkiem zabite
Niedokończony dotyk
wyrwany przez chwilę
Niedokończone danie
jakby razem spożyte
Niedokończona butelka
wietrzejąca leniwie
Niedokończone zdanie
wartości wyzbyte
Niedokończony stosunek
bez satysfakcji rozmyty
Niedokończone wyznanie
strachem zastygłe
Niedokończona znajomość
przecięta przez życie
Niedokończon
czwartek, 25 lutego 2016
Ostatni
Jakże wiele chciałbym Tobie powiedzieć,
Lecz sensu nie widzę na próżno gadać.
Mimo wzajemnego okrucieństwa, miłość wyznawać,
Lecz sens jej upatrujesz gdzieś indziej sprzedawać.
Orgazmów z sushi życzę jak najwięcej
I myśli o mnie przy pchnięciach jak najczęściej.
Życzę Flądrze spełnienia marzeń
I człowieka chcącego tulić na noc i na dzień.
Lecz sensu nie widzę na próżno gadać.
Mimo wzajemnego okrucieństwa, miłość wyznawać,
Lecz sens jej upatrujesz gdzieś indziej sprzedawać.
Orgazmów z sushi życzę jak najwięcej
I myśli o mnie przy pchnięciach jak najczęściej.
Życzę Flądrze spełnienia marzeń
I człowieka chcącego tulić na noc i na dzień.
środa, 24 lutego 2016
Lis i Flądra
Czy Lis Flądrę upoluje
w momencie gdy Flądra do wyjścia się gotuje?
A może lis z zaskoczenia
powinien złapać Flądrę podczas nóg moczenia?
Lis jest sprytny, Lis to wie,
że Flądrę mrożoną trudno się je.
Lisa bardzo by zabolało,
gdyby na sushi Flądrę coś złapało.
Lecz to Flądra Lisa złapała
na coś co nie leży przy banałach,
ale raczej wypisuje się w annałach.
Niestety wygląda na to,
że każdy ma w kieszeni przynajmniej po dwa leszcze
i kto wie co tam siedzi jeszcze.
Może więc niech Flądra da czym prędzej spokój Lisowi
nim on w Niej swoje szpony zbyt głęboko zatopi?
w momencie gdy Flądra do wyjścia się gotuje?
A może lis z zaskoczenia
powinien złapać Flądrę podczas nóg moczenia?
Lis jest sprytny, Lis to wie,
że Flądrę mrożoną trudno się je.
Lisa bardzo by zabolało,
gdyby na sushi Flądrę coś złapało.
Lecz to Flądra Lisa złapała
na coś co nie leży przy banałach,
ale raczej wypisuje się w annałach.
Niestety wygląda na to,
że każdy ma w kieszeni przynajmniej po dwa leszcze
i kto wie co tam siedzi jeszcze.
Może więc niech Flądra da czym prędzej spokój Lisowi
nim on w Niej swoje szpony zbyt głęboko zatopi?
wtorek, 23 lutego 2016
Brzeg
Na miejscu naszych spotkań rosną krzaki.
A w zbiorniku wodnym nie żyją już nawet raki.
Drzewa, które pozostały wydają jęk trwały,
Dzierżąc nasze tajemnice, które poznały.
Widziałem duchy, które z tej ziemi wychodzą,
Lecz końca naszej miłości nigdy zaskoczą.
Za każdym razem kiedy postawię tam stopę,
Widzę Ciebie i w pamięci zatopię.
A w zbiorniku wodnym nie żyją już nawet raki.
Drzewa, które pozostały wydają jęk trwały,
Dzierżąc nasze tajemnice, które poznały.
Widziałem duchy, które z tej ziemi wychodzą,
Lecz końca naszej miłości nigdy zaskoczą.
Za każdym razem kiedy postawię tam stopę,
Widzę Ciebie i w pamięci zatopię.
Subskrybuj:
Posty (Atom)